Słodycze reklamowe
1 vote, 4.00 avg. rating (85% score)

Dzieci może nie wyróżniają się szczególną pamięcią jeśli rodzic coś do nich mówi i prosi po raz któryś o zrobienie czegoś. Łatwo zapominają, że ponawiamy swoją prośbę już po raz któryś raz z kolei. Ale na pewno sami doświadczyliście tego, że słowo w słowo mogą nam powtórzyć reklamę łakoci jaką właśnie oglądali w telewizji. Spece od marketingu słodycze reklamowe tak pięknie przedstawiają, że dzieci siedzą oczarowane przed odbiornikami i widzą jak wesołe, kolorowe postaci uśmiechają się do nich, śpiewają i pokazują jak to dany baton czy ptasie mleczko im niebiańsko smakuje. A potem wszystko nam powtórzą z dokładnością co do przecinka i kropki w zdaniach. Tak owe reklamy słodkiego pobudzają umysły naszych pociech. W sumie to nie takie złe są te reklamy. Przynajmniej wiemy, że jednak dzieci tę pamięć mają większą niż myślimy. Potem w sklepie pomiędzy półkami nasze pociechy znajdują dany słodycz z reklamy telewizyjnej i zmuszają nas do zakupy. Czy zmuszają? Może to złe określenie. Proszą nasz, robiąc anielskie oczy i uśmiech. Ciężko im odmówić no nie? Ale przecież czasem możemy im zafundować tego słodkiego frykasa. Wiadomo, że słodkie psuje zęby. Ale nie będziemy im przecież stale fundować tych słodkich łakoci z reklamy. Czasem tylko skusimy się na zakup dla nich a może i sami wtedy zjemy jakiegoś batona czy cukierka. Potem nasze dzieci już będą wiedzieć czy to słodkie faktycznie będzie tak na nich działało jak to śpiewają w reklamie. Warto czasem zafundować pociechom „słodkie miłe życie”.