Kiedy chcemy nabyć mieszkanie, powinniśmy sugerować się doprawdy wieloma kryteriami wyboru. Poza tymi najbardziej oczywistymi (typu cena, architektura bloku, rozkład pomieszczeń itd.) powinniśmy zwrócić uwagę na jeszcze inny aspekt, a mianowicie na to, czy przypadkiem po interesującym nas lokum nie grasują jakieś podejrzane insekty. Różnie to bywa w przypadku nieruchomości.

Jeśli nam to aż tak bardzo nie przeszkadza, wówczas zyskujemy frapujące pole (a zarazem potężne w swej wymowie oręże) do negocjacji ceny. Zawsze potem możemy zdecydować się na sprawną dezynsekcję, a co oszczędziliśmy dzięki insektom przy zakupie, to „nasze”…

Jeżeli natomiast insekty w rodzaju pluskiew, karaluchów czy też mrówek faraona są dla nas zupełnie nie do przyjęcia, a jednocześnie nie chce nam się potem „bawić” w nie do końca pewną dezynsekcję – wtenczas takie mieszkanie zwyczajnie sobie lepiej odpuścić i poszukać – niejako w jego miejsce – drugiego lokum, które będzie pozbawione już tego nurtującego i momentami irytującego problemu. No cóż, decyzja należy do nas.

1 KOMENTARZ

Comments are closed.